Nadrzeczne trasy rowerowe są w Europie standardem. Popularność takich szlaków jest zrozumiała – niewielkie nachylenie terenu na większości trasy, możliwość łatwego pokonania jej z biegiem rzeki, ale także kontakt z naturą i odsunięcie od ludzkich skupisk. Gdy jeszcze dodać do tego atrakcje krajoznawcze na trasie lub w jej bardzo bliskim sąsiedztwie i dostępną bazę noclegową – przepis na atrakcyjny produkt turystyczny jest gotowy. Sami w ostatnich latach zachwycaliśmy się szlakiem nad Wezerą w Dolnej Saksonii, biegnącymi wśród szczytów Dolomitów trasami w dolinach rzek włoskiego Trentino, rowerową trasą na czeskich Morawach, a niedawno wróciliśmy z Brandenburgii, znad Łaby – z fragmentu najpopularniejszej trasy rowerowej Niemiec. A dotychczas najbliższym Polsce tego typu szlakiem była niemiecka droga rowerowa wzdłuż Nysy i Odry.

Więcej na polecanym serwisie www.znajkraj.pl